Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Świątynia wybudowana w roku 1494 należy do najstarszych w archidiecezji poznańskiej

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Wnętrze świątyni

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem na zasuwie Cudownego Obrazu Matki Boskiej Kaźmierskiej

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Cudowny Obraz Matki Boskiej Kaźmierskiej

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Kościół Parafialny w Kaźmierzu

Ołtarz w kaplicy św. Anny

Powitanie
WITAMY NA NASZEJ STRONIE ☺ SZCZĘŚĆ BOŻE
We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

    Chciałbym dzisiaj poruszyć temat dotyczący patronek naszej świątyni, czyli Maryi matki Jezusa i św. Anny matki Maryi i babci pana naszego Jezusa Chrystusa. Zacznę może od św. Anny, bo tak się składa, że odpust tej patronki obchodzimy w naszej parafii jako pierwszy w dniu 26 lipca. O życiu świętej nie wiemy zbyt wiele. Według starych podań święta Anna urodziła się w Judei, a jej rodzinny dom był w Betlejem. Rodzice św. Anny byli potomkami królewskiego rodu Dawida, z tego, co wiemy byli bardzo bogobojni i w swoim środowisku uznawani za ludzi prawych i sprawiedliwych. Anna w wieku lat 24 poślubiła Joachima, który pochodził z rodziny zamożnej. Joachim i Anna uchodzili za rodzinę bardzo religijną.

   Byli przykładem dla wielu ówczesnych rodzin. Pomimo tego, że postrzegano ich jako zgodne i wzorowe małżeństwo to ich życiowym dramatem przez 20 lat wspólnego życia był brak potomstwa. W tamtych czasach w kulturze żydowskiej tego rodzaju problem był postrzegany jako kara Boża, co dodatkowo źle wpływało na psychikę małżonków. Nawet kapłani odwracali się od mężów bez potomka, kiedy ci przybywali do świątyń w celu składania ofiary Bogu i dawali im do zrozumienia, że bez potomstwa nie są godni składania ofiary Wszechmocnemu. Tego samego doświadczył Joachim. Jednak po 40 dniach postu na pustyni gdzie Joachim oddał się całkowicie modlitwie; Bóg posłał do niego anioła, który rzekł mu „Pan Bóg przyjął łaskawie twoją modlitwę i jałmużnę, otrzymasz córeczkę i nadasz jej na imię Maryja; ta córeczka będzie od dzieciństwa Bogu oddana i pełna Ducha Świętego”. Anna, będąc w wieku 45 lat 8 września urodziła dziewczynkę, której zgodnie z żydowskim zwyczajem w 15 dniu nadano imię Maria. Po śmierci Joachima Anna zamieszkała razem z córką Marią i jej mężem Józefem w Nazarecie. Święta Anna, która na ziemi miała dożyć 80 lat, jest patronką małżeństw, matek, wdów, piekarzy i żeglarzy.

   Teraz troszkę o św. Annie z naszej świątyni. Według źródeł historycznych kaplica św. Anny w kaźmierskim kościele powstała w roku 1515. Przy kaplicy św. Anny powstało nawet bractwo tegoż imienia. Zdaniem Józefa Łukaszewicza (polski historyk ur.1799 zm.1873), Bractwo św. Anny w Kaźmierzu w roku 1629 założył Jan Niegolewski ówczesny dziedzic Kaźmierza. Dla ołtarza w kaplicy utworzono zaszczytny urząd altarzysty (Altarzysta to kapłan przypisany do jednego z kilku ołtarzy w świątyni). Fakt ten dowodzi jak wielką wagę przywiązywano tutaj do kultu świętej Anny. Ołtarz, który wybudowano w kaplicy św. Anny, to ten, który obecnie jest ołtarzem głównym w naszym kościele (zamiany ołtarzy dokonano w latach 1963-64 podczas odnowy kościoła). W miejsce obrazu św. Anny wstawiono obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem, a obraz przedstawiający św. Annę, przy której klęczy Maryja, wstawiono w ołtarz, który obecnie znajduje się w kaplicy. Jako ciekawostkę dodam, że w ołtarzu głównym pozostawiono predellę (Predella (wł.) także gradus (łac.) to w kościele podstawa nastawy ołtarzowej w postaci skrzyni spoczywającej na mensie. Bywa dekorowana malarstwem lub rzeźbą.

Predella 

   Predella powstała i rozwinęła się w okresie gotyku w miarę rozwoju nastaw ołtarzowych. W Kościele rzymskokatolickim po Soborze trydenckim pośrodku predelli umieszczane było często tabernakulum.), na której pod baldachimem widzimy Matkę Boską, trzymającą dzieciątko Jezus, a po prawej stronie św. Annę, nad którymi unosi się w tarczy na czerwonym tle Duch św., po lewej stronie znajduje się cherubin grający na bandurce, a po prawej klęczący cherubin grający na fisharmonii. Kompozycję uzupełnia po obu stronach sześć świętych niewiast: Małgorzata, Barbara, Dorota, Katarzyna, Magdalena i Otylia. Tło grawerowane w bogaty ornament gotycki dawniej było całe złocone. Obraz o bardzo wysokim poziomie artystycznym. Tak drogocenne wyposażenie naszej świątyni było zasługą bogatych, którzy przed laty osiedlali się licznie w okolicach Kaźmierza i hojnie łożyli na kosztowne wyposażenie wnętrza kościoła. Jak już wcześniej wspomniałem święto naszej patronki św. Anny przypada w dniu 26 lipca. Warto o tym pamiętać i przez uczestnictwo w sumach odpustowych polecić św. Annie naszych współmałżonków i matki, aby wyprosiła dla nich i dla nas potrzebne łaski u Boga. Niestety od kilku lat obserwuję spadek liczby uczestników wspomnianej sumy, a z roku na rok obserwujemy coraz więcej problemów małżeństwach. Zdawać się może, że to właśnie brak modlitwy i spychanie Boga na dalszy plan jest przyczyną częstych konfliktów i nieporozumienia wśród małżonków.

  Drugą patronką naszego kościoła jest Maryja matka Jezusa. Tej postaci nie muszę nikomu przedstawiać. Maryja była córką Anny i Joachima i wiemy, że Bóg od samego poczęcia napełnił Ją Duchem Świętym. Wiemy również, że Maryja została niepokalanie poczęta i była zachowana od wszelkiego grzechu, aby później, będąc posłuszną Bożej woli, stać się Matką Jego syna. Oczywiście używam tutaj sformułowania „wiemy”, bo my wierzący katolicy przekazujemy sobie to z pokolenia na pokolenie poprzez czytanie ewangelii, które o tym fakcie wspominają. W naszej parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny w sposób szczególny czcimy dzień narodzin Maryi, czyli dzień 8 września. To w tym dniu odprawiana była uroczysta suma odpustowa, która obecnie przenoszona jest na najbliższą niedzielę przed 8 września po to, aby więcej parafian mogło wziąć w niej udział. Przypomnę tylko, że przed laty sumy odpustowe w naszej parafii odprawiane były w dni, w które przypadały i pomimo tego, iż często były to dni robocze kościół zawsze wypełniony był wiernymi, którzy przybywali w tak licznej grupie, że nie mieścili się w świątyni. Odpust w Kaźmierzu przypominał takie nasze lokalne święto, gdzie rynek wypełniał się tłumem wiernych przybyłych na to święto, a na ulicy prowadzącej do kościoła pełno było straganów z odpustowymi gadżetami. Rolnicy w tym dniu porzucali pracę w polu, a rzemieślnicy i kupcy zamykali na ten dzień swoje warsztaty i sklepy.

  Kult Matki Bożej w Kaźmierzu był niegdyś tak wielki, że kościół nasz miał rangę Sanktuarium Maryjnego. Wspomina się o tym w dokumencie Komisji ds. Sanktuariów i Duszpasterstwa Pielgrzymkowego z roku 2005. W samej świątyni również zachowały się tego oznaki w postaci wot. Niestety tablice z wotami przed laty kilkakrotnie okradane obecnie są bardzo ubogie. Dawniej jednak dewocjonalia tam składane były ze srebra i złota. Wota te w kształtach nóg na przykład, składane były w podziękowaniu za cud uzdrowienia z kalectwa. Pamiętam, że wiele z nich miało wygrawerowane podziękowania i opis cudu, jaki się dokonał. No cóż, przed laty wota nie były zabezpieczone w gablotach i stawały się łatwym łupem dla tych, dla których żadna świętość nie ma znaczenia. Wracając do kultu Maryjnego; wspominam o tym, bo być może wielu z nas bierze udział w pielgrzymkach do miejsc świętych, a nie zdajemy sobie sprawy z tego, że pod samym nosem jest świątynia, w której mamy, przepiękny łaskami słynący obraz Najświętszej Marii Panny z Dzieciątkiem Jezus. Wcześniej, zanim obraz ten sprowadzono do Kaźmierza za cudowną uchodziła drewniana figura Matki Boskiej z Dzieciątkiem, która również jest umieszczona w ołtarzu głównym i w chwili obecnej pełni role zasłony cudownego obrazu. Bez względu na to jednak czy widzimy przed sobą figurę, czy obraz wchodząc z wiarą do naszego kościoła poczujemy zawsze obecność Maryi, matki, która wysłucha każdej naszej prośby. Wiem co mówię, bo wiele razy tego doświadczyłem. Dlatego właśnie zachęcam do udziału w sumach odpustowych w czasie świąt naszych patronek. Najbliższe przypada w przyszłą niedzielę 6 września. Warto tego dnia udać się do kościoła i Maryi przedstawić nasze prośby i modlitwy, które w tym dniu na pewno zaniesione zostaną do Boga. Przypomnę jeszcze, że dawniej cudowny obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem w naszym ołtarzu odsłaniany był tylko podczas nabożeństw do Matki Boskiej i ważniejszych uroczystości kościelnych. Dlatego uważam, że obecnie jesteśmy szczęśliwcami, ponieważ cudowne oblicze Maryi możemy oglądać codziennie, kiedy tylko wejdziemy do świątyni.

Jerzy Oses

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.