blue flower

Biuro Parafialne

64-530 Kaźmierz ul. Kościelna 4 czynne;
Wt, Czw, Sob, godz. 9.00-11.00; Czw. godz. 16.00-17.30

tel.  +48 61 29 18 296

Jerzy Oses

   Ks. Stanisław Kaniecki (1933-1991)

   Ur. 2 maja 1933 r. w Witkowicach, parafia Kaźmierz w ziemi szamotulskiej, jako syn Mieczysława, rolnika i Walentyny z domu Michalska. Ochrzczony został w kościele parafialnym w Kaźmierzu 14 maja 1933 r. Jako kilkuletni chłopiec został razem z cała rodziną w czasie wojny wywieziony do Generalnej Guberni do powiatu lubartowskiego. Tam przeżył dość dużą biedę i wiele niebezpiecznych chwil, ze względu na różnego rodzaju bandy i partyzantów, którymi byli nieraz przebrani Niemcy. Tam też uczęszczał do szkoły powszechnej, ale tylko jeden rok. Było to spowodowane zaraźliwym tyfusem plamistym. Dzięki jednak gorliwości religijnej rodziców i miejscowego proboszcza został wraz z bratem przygotowany do pierwszej Komunii Św., którą przyjął w miejscowym kościele parafialnym.  

Po zakończeniu II wojny światowej wrócił do swojej wioski rodzinnej i tam z całą rodziną zamieszkał. W przyspieszonym tempie ukończył w 1948 r. w Kaźmierzu szkołę podstawową i przeszedł do Gimnazjum Ogólnokształcącego w Szamotułach, które ukończył zdaniem matury w roku 1953.

   Zaraz po maturze zgłosił się do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Poznaniu. Z braku miejsc nie został przyjęty, mimo usilnych starań jego proboszcza, ks. Faustmanna. Wystawił mu wspaniałe świadectwo polecające, jako młodzieńcowi gorliwemu, pracowitemu, żyjącemu wiarą. Żeby nie stracić dwóch lat przez pobyt w wojsku, zgłasza się na Wyższą Szkołę Rolniczą w Poznaniu. Po roku studiów i odbytej praktyce zgłasza się ponownie do Seminarium. Tym razem zostaje przyjęty, Tok studiów ks. Stanisława Kanieckiego przebiegał bez zakłóceń. Przyjmował razem z kolegami tonsurę, 4 święcenia niższe i 3 wyższe. Święcenia kapłańskie przyjmuje z rąk Ks. Arcybiskupa Antoniego Baraniaka w Katedrze Poznańskiej dnia 26 maja 1960 r.

   Ks. rektor Aleksy Wietrzykowski na odejście z Seminarium wystawił mu następujące świadectwo: „Cechuje go w wybitnym stopniu zmysł praktyczny i wrodzona zaradność życiowa. Jest szczerze pobożny i sumiennie pracował zawsze nad swoim życiem wewnętrznym. Ma wiele dobroci serca dla drugich i był, dlatego zawsze przez wszystkich szczerze lubiany. Do przełożonych odnosił się z należytym szacunkiem i uległością. Zapowiada się jako uczciwy i dobry pracownik w Winnicy Pańskiej. Może być skierowany do każdej pracy parafialnej. Słowa ks. rektora były prorocze. Ziściły się w całym jego życiu. Pozostał do końca życia człowiekiem o dobrym sercu i szczerze lubianym.

   Pracę duszpasterską na stanowisku wikariusza rozpoczął z dniem 1 lipca 1960 r. przy kościele parafialnym w Przemęcie. Po dwóch latach pracy 1.07.1962 r. zostaje przeniesiony do Swarzędza - do kościoła św. Marcina Tutaj przechodzi trudną operację siatkówki oka. Od I. 07.1965 r. pracuje na wikariacie w Grodzisku Wlkp. w kościele św. Jadwigi. W listopadzie 1967 r. zdaje egzamin proboszczowski z wynikiem satis bene. Z dniem 2. 07. 1968 r jest przeniesiony na wikariat w Mosinie, a z dniem 1.07. 1970 r. na wikariat do Sierakowa. Zaś z dniem 30.06.1973 r. przechodzi na wikariat do Książa. Tutaj 15.06.1975 r. zostaje duszpasterzem przy kościele św. Antoniego Padewskiego, a od 20.06.1975 r. proboszczem parafii p.w. Podwyższenia Krzyża w Gogolewie. W tym samym roku rozpoczyna studia zaoczne na Wydziale Prawa ATK w Warszawie. Po dwóch latach pracy proboszczowskiej w Książu odwołany zostaje 15.10.1977 r. na wikariat do Wolsztyna, a z dniem 16.11.1977 r. otrzymuje parafię w Morawinie, w dekanacie ostrzeszowskim. Równocześnie kontynuuje studia prawa kanonicznego na ATK.

   W 1980 roku rozpoczyna chorować. Stwierdzono u niego wylew krwi do mózgu. Rozpoczyna się czas leczenia nadciśnienia i skutków wylewu. Od stycznia 1981 r. przebywa w szpitalu, przechodzi operację zwężenia tętnicy szyjnej. Po powrocie do parafii jest tak osłabiony, że nie jest już zdolny przygotować i wygłosić kazania i przeprowadzić katechezy i to ze względu na postępujący zanik pamięci. Dopiero jednak 7.04.1982 r. prosi Kurię Metropolitalną o zwolnienie z obowiązków proboszczowskich w parafii Morawin i o przejście na emeryturę. Pismem ks. arcybiskupa Jerzego Stroby z dnia 15. 05. 1982 r. zostaje zwolniony z obowiązków proboszczowskich i przeniesiony w stan spoczynku. Zamieszkuje u krewnych: Stanisława i Alicji Niełacnych w Kępnie. Dla ks. Stanisława rozpoczyna się okres ciężkiej choroby, która czyni stałe postępy i powoduje w końcu całkowity paraliż. Nie może poruszać się, nic może celebrować Mszy św., jest przykuty do łóżka. Jeszcze w początkach choroby krewni przywożą go do kościoła. Otaczają go jednak troskliwą, samarytańską opieką. Ks. Kaniecki realizuje swoje kapłaństwo przez cierpienie.

   Ks. arcybiskup Jerzy Stroba z okazji Srebrnego Jubileuszu Kapłaństwa przesłał ks. Stanisławowi życzenia, w których tak między innymi pisze: „Niech Bóg wynagrodzi Drogiemu Jubilatowi zwłaszcza ten wymiar apostolskiej posługi, jakim jest cierpienie i choroba, które - jak uczy Ojciec św. Jan Paweł II - „ma w obliczu Kościoła szczególną wartość. Jest takim dobrem, nad którym Kościół pochyla się ze czcią, poprzez całą głębię swojej wiary w Odkupienie".

  Ks. Stanisław był dotknięty chorobą przez prawie dziesięć lat. Uwolnił go Pan od cierpienia 29 kwietnia 1991 r. powołując do siebie. Pogrzeb jego odbył się 4 maja 1991 r. Uroczystościom pogrzebowym: Mszy św. i konduktowi, który przeszedł ulicami Kępna przewodniczył ks. biskup Zdzisław Fortuniak. W pogrzebie uczestniczyło 30 kapłanów i spora liczba wiernych z Kępna i Morawina. Kazanie podczas Mszy św. wygłosił ks. Leonard Poloch, kolega kursowy. Na cmentarzu pożegnał go w ciepłych słowach Ksiądz Biskup, równocześnie dziękując mu za posługę duszpasterską w Kościele Poznańskim. Słowa szczególnego podziękowania skierował do rodziny A. S. Niełacnych, którzy przez lata ciężkiej choroby spełniali wobec niego posługę samarytańską. Uroczystości pogrzebowe zorganizował ks. prałat Zbigniew Rapior, proboszcz kępiński.

   Ks. Stanisław Kaniecki po 30 latach kapłaństwa przeżytego na różnych parafiach, a ostatnich 10 latach na łożu cierpienia został odwołany do Pana i poszedł po zasłużoną nagrodę. Był, bowiem dobrym człowiekiem i szlachetnym kapłanem. Światłość wiekuista niechaj mu zawsze świeci.

                                                             Ks. Leonard Poloch

   Jako uzupełnienie dodam, że ks. Stanisław Kaniecki mszę prymicyjną odprawił w swojej rodzinnej parafii p.w. Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Kaźmierzu.

obrazki prymicyjne

   W latach swojej młodości Stanisław Kaniecki był miłośnikiem motoryzacji. Podobno świetnie znał się na silnikach motocyklowych. Już jako ksiądz również często korzystał z tego środka lokomocji, jakim był motocykl.

na fot. ks. Stanisław przy swojej maszynie

Jako ksiądz udzielał ślubu swojemu bratu Andrzejowi oraz co rzadko spotykane udzielał ślubu swojej matce Walentynie, która jako wdowa wychodziła za mąż po raz drugi za Józefa Szukałę

na fot. ks. Kaniecki w asyscie proboszcza ks. Jana Kajetańczyka,

udziela ślubu bratu Andrzejowi z Danutą rok 1968

na fot. ks. Stanisław udziela ślubu własnej matce

na fot. w gronie rodzinny i przyjaciół...
...z bratem Andrzejem...
...w towarzystwie dzieci komunijnych
po lewej i po prawej stronie kapłani bracia Wawrzyniakowie.
4 maja 1991 r. Kępno, uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Kanieckiego,
na pierwszym planie ks. bp Zdzisław Fortuniak.

 Przygotował J.Oses

Podziękowania za pomoc w przygotowaniu materiałów dla:

  • p. Danuty Kanieckiej (bratowej ks. Stanisława), za udostępnienie fotografii ze zbiorów rodzinnych
  • p. Haliny Tobis za materiały w postaci obrazków prymicyjnych

p. Tadeusza Kanieckiego (brata ks. Stanisława) za udostępnienie materiału autorstwa ks. Leonarda Polocha 

Copyright © 2018, Parafia pw. Narodzenia NMP w Kaźmierzu. All Rights Reserved.

Design by: DiabloDesign.eu