Pamiętaj o wylogowaniu przed opuszczeniem strony

LOGIN

Pożegnanie nowych znajomych z Europy

Utworzono: poniedziałek, 04, styczeń 2010 Remigiusz Kaczmarek

Jest takie stare polskie przysłowie, które mówi: „Koniec wieńczy dzieło”. I w rzeczy samej koniec pięknie zwieńczył te pięć dni podczas których „Europa” przebywała na terenie parafii. Słowa te przypominające o upływie czasu upoważniają mnie bym oznajmił naszym internautom, że dobiegły końca 32 Europejskie Spotkania Młodych w Poznaniu.

Również jego uczestnicy, którzy zakwaterowani byli na kaźmierskiej ziemi spakowali swe bagaże i rozjechali się do swych domów. Jednak nim nastąpił ostateczny czas pożegnania jeszcze przez trzy godziny trwało zorganizowane świętowanie. Oczywiście każdy z uczestników podskórnie czuł, że to już kres wizyty w Wielkopolsce jednak radość z razem spędzonego czasu nie pozwoliła by się smucić z faktu rozstania.

Sobotni dzień oczywiście rozpoczęty został od ostatniej wspólnej modlitwy, jaką odmówili i odśpiewali w duchu Taize ludzie utożsamiający się z tym sposobem okazywania szacunku wobec Boga i innych istot. Świątynia w Kaźmierzu ostatni raz rozbrzmiewała śpiewem kanonów i modlitwami zanoszonym przez międzynarodowe towarzystwo. Ostatni raz padły spojrzenia na ikonę krzyża, którego wizerunek towarzyszył ludziom przez pięć dni. W jego otoczeniu wzrok ostatni raz zawisł na naszej tradycyjnej Szopce Bożonarodzeniowej, która to tak bardzo się spodobała przybyszom zza granicy.

Po tych wewnętrznych przeżyciach związanych z bytnością w kościele nastąpił czas pożegnania. Tym razem Parafialna Ekipa zaprosiła wszystkich uczestników spotkania do kina. Z grupy maszerującej do sali, co rusz wyskakiwał ktoś, kto chciał zrobić sobie bądź znajomemu fotografię na tle kaźmierskiego kościoła. Kiedy wszyscy dotarli na miejsce zostali pięknie powitani przez organizatorów i ku ich zaskoczeniu obdarowani zostali pamiątkami które mają im przypominać czas spędzony z Kaźmierskimi rodzinami. Osłupienie i radość widać było na twarzach gości. W swych narodowych składach odebrali pamiątkowe fotografie oraz drobne niespodzianki. Każda ekipa oczywiście musiała zrobić sobie jeszcze jedną fotografię, która to utrwaliła na wieczność ten radosny moment odbioru prezentów. By tradycji stało się zadość musiał być poczęstunek, którym według obserwacji ojca Erica było: „ ciasteczko zjadane, co 10 minut”. I tym razem też tak było. Słodkości było w bród, a herbatki bądź kawki było pod dostatkiem. Kaźmierzanie okazali się na tyle hojni, że upieczone pieczywo starczyło zarówno na poczęstunek oraz by każdą grupę zaopatrzyć w słodkości na drogę.

Podczas ceremonii pożegnania dziewczyny, które przygotowały to spotkanie zaprosiły wszystkich do wspólnego kolędowania. Z uwagi na to, że tego typu pieśni nie są tak bardzo rozpowszechnione w zachodniej Europie niektórzy z uczestników zaśpiewali w swych językach piosenki związane ze świętami grudniowymi. Najliczniejsza - polska grupa dała pokaz, czym dla nas są te piękne Bożonarodzeniowe pieśni. Scena kina, co rusz była opuszczana to znów zapełniana ludźmi. Jedni chcieli zrobić pamiątkową fotografię inni podziękować za gościnę to znów Holendrzy zapraszali do siebie za rok do Rotterdamu. Była muzyka śpiew, radość i ...... próby tańca! Żywiołowo toczące się zdarzenia nie pozwoliły ani przez minutkę na odpoczynek. Trzeba było również znaleźć czas by powiedzieć kilka słów komunikatu odnośnie powrotu do Poznania. Z marszu zostały również napisane na kartkach i podane do wiadomości: adres email parafialnej ekipy oraz adres naszej parafialnej strony internetowej. Z zainteresowaniem zostało to przyjęte przez gości, a wyrazem tego jest zwiększona ilość odwiedzin, jaką daje się zauważyć na parafialnej stronie internetowej teraz, kiedy wszyscy są już z pewnością w swych domach.

Po tych emocjach przyszedł czas by jednak ostatecznie pożegnać się. Goście pobrali z salki przykościelnej swoje bagaże i pomaszerowali na rynek by tu zapakować się do podstawionych autobusów. Ostatnie uśmiechy, ostatnie podziękowania i zapraszanie się wzajemne do odwiedzin. I niestety pora się było rozstać! Miałem jeszcze to szczęście, że towarzyszyłem pielgrzymom w ich podróży do Poznania. Na policzkach uczestników rysowało się znużenie od mnogości zdarzeń, tudzież radość, która rekompensowała wszelkie zmęczenie. Serdeczne przyjęcie przez naszych mieszkańców tych osób dało się odczuć na każdym kroku. Znalazło to odzwierciedlenie również we wpisach do pamiątkowej księgi, jaka została założona z tej okazji. Różne wpisy w kilku językach dobitnie świadczą o tym, że te pięć dni spędzone tu na kaźmierskiej ziemi odbiło się w sercach przybyszów wielkim echem i wewnętrznym zadowoleniem. Tym bardziej chętnie pozowali pasażerowie jednego z autobusów do ostatniego pamiątkowego zdjęcia, jakie chciał mieć wykonane kierowca p. Andrzej, który woził gości do Poznania i z powrotem aż dziesięciokrotnie.

Do Zobaczenia Europo !

<< FOTO >>

Copyright © 2017 Parafia rzymskokatolicka pw. Narodzenia NMP w Kaźmierzu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
Sunday the 19th. Joomla 2.5 Templates Designed by Joomla Templates Free.