Pamiętaj o wylogowaniu przed opuszczeniem strony

LOGIN

„Idźmy w przyszłość”

Utworzono: środa, 03, czerwiec 2015

Idźmy w przyszłość    W śliczne wiosenne niedzielne przedpołudnie 17 maja młodzież urszulańska wystawiła w Sokolnikach Wielkich gorąco oklaskiwany przez zgromadzoną publiczność spektakl zatytułowany „Idźmy w przyszłość”. Rzecz miała miejsce po Mszy świętej odprawionej o godz. 10:00 i wpisała się pięknym echem w ogólnopolskie jubileuszowe obchody urodzinowe św. Urszuli Ledóchowskiej.

    Widowisko powstało pod duchową opieką s. Anny Rynkiewicz, która na co dzień pełni funkcję mistrzyni nowicjatu. To właśnie w jej grupie - najmłodszych stażem sióstr Urszulanek SJK zrodziła się ta myśl, by tę szczególną rocznicę 150 urodzin założycielki zgromadzenia uczcić w ten jakże refleksyjny sposób. Przedstawienie „Idźmy w przyszłość” określiłbym, jako poetycką ilustrację dotyczącą powstawania nowego charyzmatu zakonnego zakorzenionego w urszulańskiej tradycji. Różni jednak go od archetypu wielka siła poznawcza Matki Urszuli ciągle poszukującej nowych form pracy pośród ludzi i na ich rzecz. Niewątpliwie wielki wpływ na tą ustawiczną pogoń i pozytywne odpowiadanie nowym potrzebom i nowym problemom, były częste zmiany pobytu bohaterek sztuki związane z naszą tragiczna historią a co za tym idzie również z historią Zgromadzenia Urszulanek SJK. Podczas oglądania inscenizacji łatwo można było wyczuć te potrzeby i spojrzeć na Matkę Urszulę nieco innymi oczyma niż podczas modlitwy prosząc ją o wstawiennictwo u Boga w trudnych sprawach. Kontemplując przedstawienie miało się wrażenie uciekającego czasu jednak zawsze była ta siła, była ta moc sprawcza, która pozwalała św. Urszuli i jej naśladowczyniom pokonywać wszelkie trudności w drodze do tryumfu czyli do momentu zatwierdzenia nowej „Urszulańskiej gałęzi” zakonnej przez papieża.

   Po spektaklu miałem okazję porozmawiać z artystkami w habicie. W kilku słowach przekazaliśmy sobie swoje wzajemne wrażenia i odczucia dotyczące tego, co się przed kilkudziesięcioma minutami wydarzyło w kaplicy podczas oglądania sztuki. Niewątpliwie siostry były niezmiernie zadowolone z przyjęcia, jakie zgotowała im sokolnicka widownia. Zupełnie się tego nie spodziewały, gdyż jak same mówiły sztuka wcale nie należy do łatwych w odbiorze. W krótkiej rozmowie wypowiedzi udzieliła mi również reżyserka. Oto, co powiedziała na temat tej inscenizacji. „ Scenariusz jest powrotem do wcześniejszego utworu napisanego przez siostrę Urszulę Michalak. Nie chciałyśmy tworzyć czegoś nowego ale sięgnęłyśmy do pracy, która była już realizowana i pokazałaby naszą bogatą spuściznę urszulańską. Chciałyśmy jednak by w naszej nowej interpretacji publiczność czymś zaskoczyć; czymś nowym jak np. przez zastosowanie pokazu multimedialnego, który swą treścią nawiązuje do naszej mistrzyni stanowiąc jednocześnie naturalny antrakt pomiędzy poszczególnymi aktami. Najwięcej problemów dostarczyło nam szukanie strojów, które przypominałyby ubiory z epoki. Na szczęście nie zostałyśmy z tym problemem same. Wielkie dzięki należą się wszystkim, którzy nam pomogli a w szczególny sposób rodzinom naszych postulantek i nowicjuszek, tak mocno nam pomagającym i wspierającym. Teraz jeździmy z naszą sztuką i wozimy ze sobą cały ten sprzęt, stroje i dekoracje i wyglądamy jak cygański tabor. Jednak mamy nadzieję, że widownia wychodzi po obejrzeniu sztuki zadowolona i że postać św. Urszuli Ledóchowskiej będzie im jeszcze bliższą” - z uśmiechem mówiła s. Anna.

Tekst i foto: R.Kaczmarek

Copyright © 2018 Parafia rzymskokatolicka pw. Narodzenia NMP w Kaźmierzu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
Monday the 18th. Joomla 2.5 Templates Designed by Joomla Templates Free.