Pamiętaj o wylogowaniu przed opuszczeniem strony

LOGIN

HOMILIA NA V NIEDZIELĘ WIELKANOCNĄ - ks. diakon Bartłomiej Dolata

 

Bracia i Siostry,

Dzisiejsza Liturgia Słowa dosyć jasno zarysowuje powołanie człowieka, wytycza drogę, jaką każdy z nas musi przejść, aby dotrzeć do celu, jakim jest zbawienie. Droga każdego z nas do domu Ojca jest inna, choć osadzona na tym samym szlaku. Parafrazując powiedzenie moglibyśmy powiedzieć, że każda z nich prowadzi do Boga, bo każda z nich wymaga od nas świętego życia.

I czytanie

I czytanie ukazuje nam 7 mężczyzn o dobrej opinii, pełnych Ducha i mądrości. W tym opisie życia pierwotnej społeczności chrześcijan, który słyszeliśmy dostrzegamy w owych 7 mężczyznach diakonów pierwotnego Kościoła.

Początkowo, zgodnie z tradycją, powoływano przy siedzibach biskupich po siedmiu diakonów. Jednak w miarę rozrastania się Kościoła, zaczęto pewne sprawy porządkować i zmieniać. I tak do dzisiaj urząd diakona w Kościele istnieje, choć ma on nieco inne zadania: Diakoni nie są powoływani, by zastępować kapłanów, ale po to, aby ich wspierać. Dlatego też nie wykonują funkcji typowo kapłańskich, jak celebrowanie mszy świętej, rozgrzeszanie i namaszczanie chorych, ale wsparci łaską sakramentalną, mają za zadanie służyć Kościołowi w posłudze:

liturgii (pomoc przy ołtarzu, rozdzielanie Komunii świętej, udzielanie chrztu, błogosławienie małżeństw, przewodniczenie pogrzebom),

słowa (W ramach liturgii święceń diakonatu, biskup wręcza nowo wyświęconemu Ewangeliarz, jako znak specjalnej posługi głoszenia Ewangelii. Podczas każdej celebracji, w której uczestniczy diakon, zawsze on sam odczytuje tekst Ewangelii)

i miłości (Święty Polikarp zachęca, by diakoni byli pełni współczucia, gorliwi, żyjący według prawdy naszego Pana, który stał się sługą wszystkich).

Niezależnie od tego, jaką diakon spełnia rolę w Kościele, to zawsze powinien być – co stanowi wyzwanie także dla mnie – wierny zachęcie wypracowanej przez wieki w Kościele: diaconorum est service. Trudno to przetłumaczyć na język polski: diakonowanie jest służbą lub posługa diakona jest służbą. Posługa służby to powołanie nie tylko kapłana, czy diakona – jako duchownych – ale także każdego wiernego chrześcijanina na mocy chrztu św. Do tego, aby odkryć nasze chrześcijańskie powołanie zachęca nas dziś szczególnie św. Paweł.

II czytanie

Każdy z nas poprzez chrzest święty stał się świątynią Ducha Świętego i tym samym został wszczepiony w kapłaństwo powszechne. Ten wielki dar, ale też wielkie zobowiązanie powinno uświadomić nam, że każdy z nas jest posłany by głosić Chrystusa Zmartwychwstałego najpierw swoim życiem, a kiedy trzeba wtedy dopiero słowami – przypomina św. Franciszek z Asyżu.

Świętość, która ma być naszym udziałem nie jest synonimem „dobrego zachowania”, ani też „walką z grzechem”, ale jest życiem w Chrystusie, źródłem doskonałości i drogą, która do niej prowadzi. Bóg chce, abyśmy stali się świętymi, podobnie jak On jest Świętym. Stąd też przed nami wielkie zadanie, aby nie zawieść tego, który położył w nas swą nadzieję, który dając nam powołanie do świętości niesamowicie dużo ryzykuje: możemy Go przyjąć, albo odrzucić.

W Księdze Izajasza czytamy przepiękne słowa, które kieruje Bóg do człowieka:

Teraz tak mówi Pan, Stworzyciel twój, i Twórca twój: Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim! Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień. Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję, przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje. Nie lękaj się, bo jestem z tobą.

Drogowskazem na szlaku do świętości jest dzisiejsza Ewangelia, która daje nam pewne wskazania co zrobić by tę świętość osiągnąć.

Ewangelia

Już pierwsze zdanie Ewangelii kontynuuje myśl Izajasza: Niech się nie trwoży serce wasze! Niepokój jest czasem próby. Wystarczy popatrzeć na Apostołów w Wieczerniku po śmierci Jezusa – zamknięci, pełni lęki i trwogi przed Sanhedrynem. Niepokój jest czasem wzrostu w wierze – serce uczniów jest targane różnymi przeciwnościami, ale z każdej opresji wychodzą zwycięsko dzięki wierze pokładanej w Bogu. Wreszcie niepokój jest pokusą popadnięcia w niewiarę. Gdyby uczniowie cały czas pozostali w zamknięciu, gdyby nie wyszli z Wieczernika i nie poszli do ludzi z pewnością nie przetrwała by ich wiara, a także nas by dzisiaj tutaj nie było. Prorok Izajasza przytacza słowa samego Boga: W nawróceniu i spokoju wasze ocalenie, w ciszy i ufności leży wasza siła (Iz 30, 15b). Bóg kieruje do nas te same słowa co do Izajasza i do Abrahama: Nie bój się! Wyjdź z twojej ziemi i idź do kraju, który sam ci wskażę. Zaufaj. Na tym polega powołanie – na tym jednym słowie: zaufaj.

To przecież Chrystus jest Drogą, On sam jest Prawdą i On jest Życiem świata. To jest ostateczna prawda do której zdążamy całe nasze życie. Do tego momentu gdzie wiara się skończy, nadzieja się spełni, a pozostanie tylko miłość i tą miłością będzie On sam. Idąc tą drogą musimy posługiwać się Prawdą, aby posiąść życie nieśmiertelne – ku nieśmiertelności stworzył Bóg człowieka. To cudowne, że każdy z nas będzie już istniał zawsze. Nie wiem czy o tym myślimy, czy zdajemy sobie z tego sprawę, że będziemy istnieć już zawsze – nawet kiedy nasze ciało się rozpadnie, będzie istnieć, bo mamy nieśmiertelną duszę.

Moje serce zawsze będzie szukać Bożego oblicza, będzie zawsze chciało być przy Jezusie wypełniając przy tym to powołanie, jakie zostało każdemu z nas udzielone.

Można być dobrym chrześcijaninem, przyjmować Komunię świętą, uczestniczyć w pielgrzymkach, czy innych wydarzeniach religijnych, ale nigdy nie spotkać żywego Jezusa, nigdy nie dojść do prawdziwego poznania Go. Aby Go poznać trzeba mu uwierzyć, tzn. zaufać, faktycznie uznać Go za Pana mojego życia. Zaufanie Bogu nie oznacza końca problemów, ale oznacza gotowość do tego, aby On mógł działać w moim życiu jak chce i kiedy chce.

Jezus prowadzi nas drogą Prawdy do spotkania razem z Nim w domu Ojca. Najbardziej zabłąkany jest ten, kto nie wie dokąd pójść. Jezus odpowiada, że poznanie Jego stanowi drogę – prostą drogę do świętości.

Jezu Tyś Drogą, idę więc za Tobą,

Chryste, Tyś Prawdą, ciągle szukam Ciebie,

Jezu, Tyś Życiem, spraw abyśmy żyli w Tobie po to, by zobaczyć Ojca, chwalić Twoje imię wobec wszystkich ludzi.

Zakończenie

Na zakończenie pozwólcie, że wyrażę moją szczególną wdzięczność wszystkim Wam Bracia i Siostry za waszą obecność w Katedrze podczas moich święceń diakonatu, ale również tym, którzy nie mogli być fizycznie za duchowe wsparcie modlitewne. Postaram się – na ile to tylko możliwe – dobrze i godnie wypełniać te wszystkie funkcje i zadania, jakie postawił i jeszcze postawi dalej przede mną Kościół.

Za każde okazane serce wszystkim szczere Bóg zapłać. Kończąc chciałbym podzielić się myślą, która mi towarzyszy od jakiegoś czasu przygotowania do święceń:

Boże, jak wielki to dar nie dać prawie nic, a otrzymać wszystko. Tak jasno odczułem to w dniu moich święceń.

Copyright © 2017 Parafia rzymskokatolicka pw. Narodzenia NMP w Kaźmierzu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
Saturday the 18th. Joomla 2.5 Templates Designed by Joomla Templates Free.